Co jeść w ciąży?

Planując dietę na okres ciąży, należy uwzględnić również potrzeby wzrastającego dziecka. Posiłki powinny być więc bogate w witaminy i składniki odżywcze, które wzmocnią organizm przyszłej matki, a płodowi dostarczą budulców niezbędnych dla prawidłowego rozwoju. Jeśli nie chcemy przy tym przybrać na wadze, powinnyśmy odpowiednio zbilansować dietę i zadbać o aktywność fizyczną. Zrównoważony plan zapewni nam to wszystko, a dodatkowo pozwoli przebrnąć przez ten okres z uśmiechem na ustach.

O czym należy pamiętać? Poza tym, że musimy dostarczać organizmowi większych ilości pełnowartościowych posiłków, nie możemy zapomnieć, że już w tym okresie kształtujemy nawyki żywieniowe i rozwijamy zmysł smaku naszego dziecka. Od naszych wyborów zależeć będzie więc w dużej mierze to, co w przyszłości będzie pojawiać się na jego talerzu, na co będzie kręcić nosem, a co zje z wielką ochotą. Jeśli chcemy, by lubiło kuchenne eksperymenty, postarajmy się o zróżnicowany jadłospis. Wreszcie, niemniej ważna jest jakość dostarczanych organizmowi posiłków. To, skąd pochodzi nasze jedzenie i w jaki sposób było uprawiane ma ogromne znaczenie dla przyszłej kondycji zdrowotnej naszej pociechy. Przetworzone pokarmy, „fast-foody” i niezdrowe przekąski powinny zostać zastąpione przez naturalne, najlepiej ekologiczne produkty, a zamiast mrożonek powinniśmy jeść więcej świeżych owoców i warzyw.

Ale czy dieta z wyłączeniem tych wszystkich niezdrowych zapychaczy, po które sięgamy, gdy dopada nas głód, jest w ogóle możliwa? Jak zaspokoić zwiększone potrzeby naszego organizmu i poradzić sobie z powracającym szybko łaknieniem? Najlepszym rozwiązaniem będzie włączenie do naszego planu żywieniowego zbóż, kasz oraz ryżów, które pęcznieją w żołądku, na długo dając nam spokój z uczuciem ssania. Oto kilka naszych propozycji.

Amarantus (szarłat)

Amarantus to jedna najstarszych roślin uprawnych, która stanowiła (obok fasoli, kukurydzy i ziemniaków) podstawę posiłków Inków, Majów i Azteków. Paradoksalnie jednak nazywa się go „zbożem XXI wieku”. Zawdzięcza to większej ilości składników odżywczych niż w przypadku pszenicy, która przez długie lata była (i dla wielu wciąż jeszcze jest) fundamentem diety. Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe i jest bogaty w żelazo, skwalen, wapń, magnez oraz dużą ilość witamin z grupy D oraz A, E, i C. Amarantus nie zawiera w ogóle glutenu, jest więc doskonałą alternatywą dla uczulonych na ten składnik. Wegetarianie i weganie powinni natomiast włączyć go do swojej diety, ponieważ znajdą w nim wszystkie aminokwasy egzogenne. Amarantus jest również bogaty w błonnik, który wspomaga prawidłową pracę układu pokarmowego, oraz łatwo przyswajalnego białka (jego wartość wynosi aż 75%, czyli więcej niż w mięsie i mleku).

Kasza gryczana (palona)

Pozyskiwana jest z nasion gryki i jest bogata w wiele witamin oraz składników mineralnych. Tylko 100 gramów tej kaszy zaspokaja od 10 do prawi 30% zapotrzebowania na witaminy z grupy B, a poza tym m.in. 81% na mangan i ponad 50% na magnez. Palona (zwana też prażoną) kasza gryczana ma wyraźny, nieco gorzkawy smak, który doskonale wzbogaca dania obiadowe. Najlepiej smakuje z warzywami i sosem, uprzednio ugotowana i przyprawiona na ostro. Polecana jest osobom na diecie bezglutenowej.

Kasza jaglana

Kaszę jaglaną pozyskuje się z ziarna prosa. Jako jedyna pośród kasz jest zasadotwórcza, dlatego dobrze jest kłaść ją obok mięs czy nabiału, które jest z kolei kwasotwórcze. Podobnie jak większość jest natomiast bogata w witaminy z grupy B oraz mangan, miedź, magnez, fosfor i żelazo, a przy tym jest niezwykle lekkostrawna. Zaleca się gotowanie jej w roztworze wody i mleka (50×50), dzięki czemu uzyskuje delikatniejszy smak. Dzięki zawartości krzemionki wzmacnia stawy i ma pozytywny wpływa na wygląd paznokci, skóry oraz włosów. Świetnie smakuje zarówno z na ostro, jak i na słodko. Jest niezwykle popularna wśród wegetarian oraz wegan.

Orkisz

Orkisz, nazywany też szpelcem, jest odmianą pszenicy. Gościł często na talerzach w Średniowieczu, a po wielu latach nieobecności wraca do naszego menu. Posiada nieco orzechowy smak i działa jak antyutleniacz, co odróżnia go od zwykłej, popularnej w Polsce pszenicy. Orkisz jest dobrym źródłem witamin A, E, D, B1, B2, B6, a także aminokwasów, nasyconych kwasów tłuszczowych i minerałów (m.in. fosforu, magnezu i żelaza). Zboże i produkty wytworzone na jego bazie sprzyjają procesowi trawienia, regulując pracę jelit i żołądka. Dostępny jest w wielu formach: orkiszowej kaszy, mąki, płatków, grysiku, makaronu, czy orkiszowych płatków i otrębów.

Ryż brązowy (słodki pełnoziarnisty)

Ryż brązowy to po prostu częściowo obłuskany ryż, który jest najbardziej bogaty w białko i kwasy tłuszczowe spośród wszystkich odmian tej rośliny. W porównaniu do białego ryżu, posiada więcej mikroelementów, jak cynk, mangan, miedź, selen czy żelazo, oraz makroelementów, a wśród nich fosforu, magnezu, wapnia i potasu. Dzięki temu ogromowi składników ryż brązowy stawia na nogi osoby wracające do zdrowia, cierpiące na ogólne osłabienie oraz kobiety po okresie ciąży. Nie zawiera cholesterolu.

Quinoa (komosa ryżowa)

Przywieziona została z pól uprawnych Ameryki Południowej, gdzie prawdopodobnie była uprawiana nawet 5 tysięcy lat temu. Posiada właściwości rozgrzewające oraz wzmacniające organizm, dlatego jest tak bardzo polecana przyszłym matkom oraz tym, które już karmią piersią. Skorzystają na niej także ci o niskiej odporności na sezonowe wirusy. Quinoa zawiera więcej wapnia niż mleko i, tak jak Amarantus, jest niezwykle bogata w łatwo przyswajalne białko, chociaż ma też najwięcej tłuszczów. Poza wapniem dostarcza dużej ilości fosforu, żelaza oraz witaminy E.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *